Amortyzator wyszedł górą
- Nie sądzę, żebyśmy pojechali dalej - powiedział Petter Solberg po awarii lewego przedniego zawieszenia Xsary na Ghymno 2. - Amortyzator wyszedł górą. To stało się na prostej, Nie atakowałem i nagle usłyszałem "bang!" Jest naprawdę źle. To strasznie rozczarowujące...
Trzecim najlepszym czasem popisał się Jewgienij Nowikow. - Bardzo, bardzo dziurawo - ocenił moskwianin. - Momentami bardzo ciężko dla samochodu. Mocno cisnąłem na maksimum i mam nadzieję, że tak samo pójdzie nam na następnym odcinku.
- Nie miałem żadnych informacji i do końca całkiem mocno cisnąłem - mówił Mikko Hirvonen. - Było dosyć zdradliwie. Martwiliśmy się o opony, ale powinno być OK.
Sebastien Ogier awansował na drugie miejsce, 1.24 za Hirvonenem. - To był bardzo dziurawy oes. Nie mieliśmy kłopotów - tylko pod koniec musieliśmy jechać za Petterem i straciliśmy kilka sekund, ale to nie był duży problem.
Na pechowym oesie dla Norwegów, Mads Østberg urwał przedni amotyzator tuż po starcie. Jari-Matti Latvala znalazł się w czwórce. - To zaskakująco ciężki dzień - powiedział na mecie Ghymno. - Wspięliśmy się z jedenastego bodajże na czwarte miejsce. Wielu facetów miało dzisiaj pecha, ale Akropolis jest ciężkim rajdem.
Federico Villagra uzyskał piąty czas i jest piąty w rajdzie. - Ten przejazd był dobry. Odcinek jest OK.
Conrad Rautenbach traci 10 sekund do El Coyote. - Bardzo, bardzo dziurawo... Jest naprawdę źle, okropnie czujemy się w samochodzie. Możesz cisnąć jak diabli, ale wtedy coś się urwie w samochodzie. Nie jestem zaskoczony awarią Pettera.
Następny w wynikach za Khalidem al-Qassimim, do czołowej dziewiątki wjechał lider PCWRC, Lambros Athanassoulas - Grek ma jednak kłopoty z silnikiem Fabii. Armindo Araujo wygrał oes i odebrał drugie miejsce Nasserowi al-Attiyahowi, który narzekał na kurz w środku Imprezy.
Fot. pettersolberg.com


